Hej,
od wczoraj jem mniej, a od dzisiaj 1200 kcal rozłożone na 3 posiłki po 400 kcal. Oczywiście nie jest to równe 1200 kcal, ale
do 1200, tzn nie udaje mi się wymierzyć równych 400 kcal, ale nie przekraczam :) od wczoraj jem mniej, a od dzisiaj 1200 kcal rozłożone na 3 posiłki po 400 kcal. Oczywiście nie jest to równe 1200 kcal, ale
Jutro pierwsze oficjalne ważenie, nieoficjalnie waże się praktycznie codziennie z rana.
Czuje się jednak niezbyt dobrze psychicznie, ale mimo tego mam pozytywne nastawienie. Dzisiaj przejmuje się wszystkim, wszystko powoduje, że chce mi się płakać, a na dodatek zaserwowałam sobie okropny film w który się wczułam za bardzo i on nie był zbyt dobry (morderstwa, porwania), dlaczego więc nie wyłączyłam? Byłam w szoku przez większość filmu, nie byłam w stanie, moja psychika chyba jest już tak słaba, że film doprowadza mnie do ruiny. Dlatego też zaraz poskładam tylko pranie, zmienię pościel, ogarnę się, włączę sobie relaksującą muzykę i "pomedytuje". To znaczy poleże albo posiedzę z zamkniętymi oczami. Uspokoje się, pójdę spać :)
Tak coś na temat diety. Każdy, od zawsze, na internecie to już w ogóle, powtarzali mi, że węglowodany na noc są złe, że nie powinno się ich jeść. Nie wiem co mnie podkusiło, ale od trzech dni, (przez te wolne dni jadłam wszystko więc nie wliczam do weglowodanowych kolacji), jem praktycznie tylko węglowodany na kolację i efekty okażą się jutro, jedno już wiem..
Nie, nie są takie złe, mają też pozytywne skutki (przynajmniej na mnie):
▪powodują, że nie czuje głodu po kolacji aż do rana (jem kolację 3 godziny przed snem)
▪ nie budzę się w nocy ani razu (z głodu niekiedy potrafiłam się obudzić i męczyć się do rana, dopóki to zmęczenie nie było większe od głodu)
▪ mój sen jest lepszy jakościowo i ilościowo
▪ dłużej śpię (z 5 godzin, teraz normalnie po 7-9)
▪ łatwo zasypiam (jak się położę to zasypiam w ciągu godziny, u mnie to świetny wynik, bo potrafiłam męczyć się z kilka godzin, a niekiedy w ogóle nie spać)
▪w ciągu dnia lepiej panuje nad sobą, nad tym co jem (nie wiem dlaczego tak mam, ale to bardzo zauważyłam)
Więc znalazłam coś co mi się podoba, tym bardziej, że węgle są w kiślu, a ja uwielbiam kisiel i nie tyje jedząc go, poza tym kisiel to dla mnie teraz osobiście numer jeden do jedzenia i też ma sporo zalet na diecie :)
Poza tym dobrym sposobem na spalanie tkanki tłuszczowej jest picie kawy z imbirem, ale o ile dzięki jednej z Was dowiedziałam się o kawie z cynamonem to nie mogę pić, ale cynamon i kawa też są dobre na metabolizm :) Dla mojego organizmu kawa to oznacza JEŚĆ! Wszystko, nawet lodówkę odrazu i meble obok. Nigdy więcej kawy. Zobaczę jak działa na mnie energetyk, bo jednak nauka ostatnio ciężko mi idzie, że też nie miałam kiedy wybrać sobie odchudzania tylko właśnie przed egzaminami.. eh
Ale ten stan jest normalny. Musi się wszystko przyzwyczaić, nasz mózg też. Chociaż przed egzaminem zamierzam zjeść 4 kostki gorzkiej czekolady. Ponoć pomaga na skupienie się.
A tymczasem już kończę ten wpis, właśnie u mnie zaczęło padać jak nie wiem i pewnie kolejna burza się szykuje, u mnie to już tragedia jakaś z tą pogodą. Oby się to uspokoiło.
Ale ten stan jest normalny. Musi się wszystko przyzwyczaić, nasz mózg też. Chociaż przed egzaminem zamierzam zjeść 4 kostki gorzkiej czekolady. Ponoć pomaga na skupienie się.
A tymczasem już kończę ten wpis, właśnie u mnie zaczęło padać jak nie wiem i pewnie kolejna burza się szykuje, u mnie to już tragedia jakaś z tą pogodą. Oby się to uspokoiło.
Trzymajcie się!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz