co we mnie siedzi, czasami siebie samą opieprze za przeproszeniem. Mam skłonności do tego, że mój mózg odbiera inaczej rzeczywistość niż powinien. Dzisiaj siostrzeniec zamknął drzwi, bo rozmawiał ze swoją mamą i uznałam, że oni na pewno nie chcą mnie znać, nie kochają, w ogóle masakra.
Nawet jak teraz to pisze to wydaje mi się to śmieszne, ale taka już jestem, że wszystko odbieram bardziej, zarówno te pozytywne jak i negatywne i muszę na to uważać.
Z 97678767 razy miałam ochotę się najeść, bardziej zajeść emocje, ale dałam radę :) Za pierwszym razem wzięłam, wspomniany wyżej, zeszyt, później poszłam z psem na spacer, posłuchałam muzyki, poszłam na rolki i chyba mój mózg zaczyna łapać jak w dobry sposób radzić sobie z emocjami.
Jestem na tabletkach nadal, ale już i tak czuje się lepiej, dużo lepiej, spokojniej, bo wiem, że to co zrobię zależy tylko odemnie i od nikogo więcej.
Dzisiaj spędziłam ogólnie dzień na zabijaniu czasu, bo zwyczajnie to miałabym zajęcie w jednej szkole, a tak to wzięłam się za sprzątanie, nawet wypucowałam kafelki w łazience, posprzątałam u Mamy w pokoju (nie zabiła mnie), poszłam na godzinny spacer z psem :)
Co do diety to dzisiaj wpadło mniej kcal niż założyłam, ale nie czuje głodu więc ok.
Przy tym treningu na smukłe uda moje nogi umierają, za pierwszym razem wytrzymałam 5 minut, teraz całość, ale podtrzymuje rękami nogi już przy końcówce. Jednak jest progres ^^
Bilans:
Śniadanie:
Jajko 95 kcal
Kurczak 250 kcal
Papryka 10 kcal
Łyżka oleju 88 kcal
Obiad:
Zupa pomidorowa
97 kcal
169 kcal
Kolacja:
Serek wiejski 175 kcal
Ryż 169 kcal
Razem: 1053 kcal
Ps. Pytałyście ile mam wzrostu, mam 162 cm, wiem, że mam już dosyć niską wagę, ale to praktycznie sam tłuszcz, przez co moje ciało nie wygląda za dobrze. Stąd też chcę schudnąć.
Ps. Pytałyście ile mam wzrostu, mam 162 cm, wiem, że mam już dosyć niską wagę, ale to praktycznie sam tłuszcz, przez co moje ciało nie wygląda za dobrze. Stąd też chcę schudnąć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz