czwartek, 1 sierpnia 2019

#9 zaklęte 45 kg i mój kolejny pomysł

Waga ani drgnie. Nie mam już narazie siły do tego wszystkiego więc z racji tego, że już i tak udało mi się jednak osiągnąć taką wagę to jestem skłonna odpuścić na cały tydzień do
następnego piątku wszystko, nawet chyba sobie wezmę urlop od życia, ale zapewne tutaj wrócę. 
Zamierzam przez ten tydzień nie trenować w ogóle. Od dwóch lat trenuje regularnie więc ostatnio jak zrobiłam interwały (wczoraj) to poczułam, ale czułam, że są za lekkie. Nawet jeśli przytyje z 2 kg to wiem, że wrócę i takie 2 kroki do tyłu 3 do przodu albo lepiej 2 kg do przodu, ale zaraz 3 do tyłu. Nie mam ciśnienia, że do końca sierpnia mam ważyć 41 kg i koniec kropka. Nie chce też popaść w jakieś choróbsko więc jak do końca września nawet będę sobie na tych dietach to nic się nie stanie. A dopiero pod koniec września zaczyna mi się szkoła więc same plusy :) Będzie mi ciężko się przestawić, ale nie mam już innych pomysłów. Tak więc witaj łóżko, nadrobię naukę, seriale, a i nie będę się już wkurzać. Wyrzuce baterię z wagi dla pewności 😊 Oby to się udało. Nie powiem, że znikam też z bloga, bo nie wychodzi mi zniknie stąd :) ale narazie raczej pisać o odchudzaniu nie będę. 
Trzymajcie się! 💜 

A może dzięki temu moje mięśnie przestaną puchnąć...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz